O autorze
Dział styl.naTemat.pl poleca, odradza i komentuje. Szybko, konkretnie i bezlitośnie, jeśli trzeba.

7 rzeczy, które skutecznie odstraszą mężczyznę. Tego nie rób, jeśli kochasz albo się przyłóż, jeśli rzucasz

Golenie nóg lepiej w zaciszu łazienki. Zamkniętej.
Golenie nóg lepiej w zaciszu łazienki. Zamkniętej. Fot. FamVeld / Shutterstock
Już prawie się w tobie zakochał. Już prawie sprzedał duszę diabłu i w podskokach leciał po pierścionek zaręczynowy. Lub związek w najlepsze już trwał. Aż tu nagle coś poszło nie tak. Uciekł w popłochu, zostawiając za sobą ścianę kurzu. Pytasz: "dlaczego?" i "co ja takiego zrobiłam?". No właśnie. Co mogło sprawić, że jedyny uciekł w nieznane? Oto 7 przykazań, których lepiej przy facecie przestrzegać. No chyba, że planujemy efekt odwrotny i chcemy się go skutecznie pozbyć.

1. Będziesz spłukiwać kabinę po prysznicu

Uwielbiamy brać długi i gorący prysznic jak z reklam szamponów. Kusząco przeczesywać mokre włosy ręką, wymuskać ciało gąbeczką na cellulit. A potem owinięte w śnieżnobiały szlafrok i uroczy turban pognać do kochanka, który czeka na swoją lwicę.
Niestety, kiedy lwica po wszystkim utnie sobie krótką drzemkę i zacznie błogo pochrapywać, król lew udając się do łazienki, odkryje na ściankach kabiny mozaikę brudu, przemieszaną z włosami, których ilościowo starczyłoby na średniej wielkości tupecik. Mężczyzna może pomyśleć, że a) "Czas na ślub! Zatrudnimy panią sprzątającą" lub b) "Czy ona wykluła się pod prysznicem z jądra ciemności?! Gdzie są moje buty?! ". Niestety, dla prysznicowej artystki prawdopodobnie wybierze opcję "b".

2. Co powinno się dziać w toalecie niechaj tam zostanie

Kobiety to istoty, dla których poeci piszą wiersze, muzycy ballady, władcy wszczynają wojny, a Justin Bieber organizuje orgie. Swoim wdziękiem potrafią odurzyć niczym opium. Aby utrzymać wenę na poziomie twórczym, warto podtrzymywać kult bogini, pamiętając o zasadach kultury i dobrego wychowania. Kiedy nam się odbije po gazowanej Pinacoladzie tak, że sąsiad z drugiego końca osiedla schowa się w schronie przeciwatomowym, wmawiajmy partnerowi do momentu, w którym skapituluje i da nam wiarę, że nic takiego nie miało miejsca.
To samo tyczy się gazów. Zanim partner zaskoczony poczuje twoje faux pas – zrzuć winę na niego, po czym śmiertelnie się obraź i pokaż mu drzwi. Jest prawie pewne, że na następny dzień zgłosi się do lekarza z podejrzeniem o chorobę Crohna i wróci skruszony z bukietem róż. Efekty dźwiękowe i zapachowe są niestosowne przy ludziach w ogóle, a przy partnerach, na których nam zależy – bez wyjątku zakazane. Jeśli zatem Wenus jest na 7 dniowej diecie na bazie fasolki po bretońsku, lepiej żeby zaopatrzyła domową wieżę w dobry wzmacniacz i na okrągło słuchała metalu. Taki tłumik plus otwarte okno powinny wystarczyć.

3. Pamiętaj abyś o piękne ręce dbała

Jeśli nie jesteś córką grabarza, albo nie namalowałaś finezyjnego czarnego "frencza" celowo, a za paznokciami masz "co nieco kurzu", lepiej czym prędzej włóż rękawiczki lub zaciśnij ręce w piąstki. Jeśli podczas burzliwej dyskusji na temat jego niewystarczających starań dla dobra związku, wytkniesz mu "takim paluszkiem" jego wszystkie wady, być może nie usłyszy z całego wywodu ani słowa. Zamiast tego, jak zahipnotyzowany, pociągnie wzrokiem za twoimi dłońmi. Zapewne oczami wyobraźni zacznie podejrzewać, że za morderstwem sąsiada, o którym ostatnio czytał w lokalnej prasie, stoisz ty, która z papierosem w zębach żwawo zakopywała nieszczęśnika w ogrodzie. Aby tego uniknąć, po prostu zawsze miej w pamięci, że "wszystko w twoich rękach".

4. Trzymaj palec daleko od nosa, gdyż utknąć może

Niektórzy mawiają, że chcąc komuś złamać palec, trzeba walić w nos. I nawet jeśli cię kusi, żeby podczas romantycznej 4 rocznicy związku, wyciągnąć intruza, który nieobliczalnie może sam wyskoczyć prosto na talerz, postaraj się wyjść do toalety i załatwić kozę bez świadków.
Lepiej jednak wybrać bardziej wysublimowane środki zwrócenia na siebie uwagi. Chociażby spowodowanie zwarcia w elektryczności na całe osiedle. Facet, który dostrzeże swoją miłość, skupioną na dłubaniu w swoim pięknym nosku, może pomyśleć, że po kilku spędzonych latach intensywnego "kopania", twój nos przybierze rozmiary nosa Gerarda Depardieu.

5. Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem

Kobiety są doskonałe, ale wąsik się zdarza. Nie chcąc być omyłkowo wziętymi za dostawcę meksykańskiego jedzenia, lepiej zawczasu wyskubać włoski do reszty, zanim skurczybyki urosną z zawijasem. W przeciwnym wypadku, oprócz pytania: "Amigo gdzie moja tortilla?", facet może z przerażeniem dostrzec, że masz więcej testosteronu niż on. A tu już krótka piłka do kłopotów w związku. Według skomplikowanego schematu męskiego myślenia, zaraz po zapuszczeniu wąsów, możesz pokusić się o brodę, a potem kiedy zaczną mu znikać krawaty, nagle odkryje, że to ty nosisz spodnie w związku. Jego spodnie.

6. "Te dni" niechaj będą intymne

Comiesięczna przypadłość kobiet to sprawa wielkiej wagi. Można sobie wtedy bezkarnie pozwalać na fochy, napady gniewu, napady na czekoladę i sinusoidę reakcji. Facet nie ma tu nic do gadania, jego zadaniem jest przetrwać. Oczywiście nie ma co liczyć na taryfę ulgową cierpiących co miesiąc kobiet. Warto jednak oszczędzić mężczyźnie krwawych widoków, dbając o to, żeby nie znalazły się w jego polu widzenia. Obraz krwawego horroru w kompilacji z tobą zachłannie pożerającą czekoladę (no co, magnez się wypłukuje!), może skutkować nie tylko opadem w sypialni, lecz także trwałym urazem psychicznym. Kobieto bądź zatem dzielna i okres znoś sama, w bólu, milczeniu i bez świadków.

7. Kaca przeżyj sama, albowiem niemiły to widok

Nic co ludzkie nie jest mi obce, mawiał filozof. Niestety nie należy brać jego rady zbyt dosłownie. Terencjusz może miał tyle szczęścia, że nie zobaczył swojej lubej z głową wetkniętą w sedes, wydającej okrzyki niczym ranny łoś. Alkohol to zło (zwłaszcza rano), ale piekłem jest puszczanie pawia przy ukochanym. Niech ci do głowy nie wpadnie poproszenie go o potrzymanie włosów (bo wczorajszy fryzjer nie może się zmarnować).
Wszystkie rady należy wciąć sobie do serca. Bo popełnione chociaż raz, mogą na zawsze zgasić płomień miłości. No chyba, że płomień jest nam zbędny, a za cel stawiamy sobie natychmiastowe i trwałe w skutkach pozbycie się kochanka.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...